Oczami Heven
Obudziłam się obok Louisa. Pocałowałam go w nos, obudził się
-Przepraszam nie chciałam cię obudzić
-I tak nie spałem, a dawno się obudziłaś
-Sekundę temu
-Tak(cmok), tak(cmok), tak naprawdę sekundę temu
-A gdzie dziewczyny też zostały na noc
-Nie zasnęłaś wczoraj na filmie i nikt nie miał sumienia cię
obudzić księżniczko. Zaproponowałem że prześpisz się u nas a jutro wrócisz do
domu.
-To ja w ramach za przechowanie idę zrobić śniadanie. A dasz
mi jakieś ciuchy
-Bez nich wyglądasz ładniej-powiedział z seksownym
uśmieszkiem
-A ty skąd to możesz wiedzieć
-Zaraz się mogę dowiedzieć-powiedział przewracając mnie na łóżko
Lou zaczął mnie
łaskotać. Przerwał mu Zayn z pytaniem co
chcemy na śniadanie. Odparłam że ja zrobię śniadanie.
-Lou daj mi te ubranie nie wygłupiaj się
-Dobrze
Louis dał mi koszulkę która rozbawiła mnie do łez. Na
koszulce było zdjęcie Harrego. Uznałam to jako żart i założyłam Louis dał mi
też szorty. Zeszłam na dół byłam strasznie ciekawa jak zareagują chłopaki na koszulkę.
-Hej-odparłam
-Fajna koszulka-odparł ze śmiechem Liam
-Mi też się podoba
-Ej skąd ja się tu znalazłem?-zapytał zadziwiony Harry
-Harry widziałeś gdzie masz oczy na tej koszulce-powiedział
Niall wskazujący na mojąkoszulke (jego oczy były na moim biuście)
-Wy zboczeńcy
-Sorka nie mogłem się powstrzymać-odparł ze śmiechem Niall
-Co jest skarbie-powiedział Louis schodzący po schodach
-Uuuu……skarbie chłopaki jesteśmy nie na czasie-odparł
wkładający do tostera chleb Zayn
-Coś nie pasuje panowie
-Nie wierze wam że jesteście parą-odparł Niall
-Tak to co mamy zrobić abyście uwierzyli
-Pocałuj ja z języczkiem-powiedział wymachujący nożem Liam
Louis zaczął mnie całować. Wcale się nie opierałam tylko
żałuje że nasz pierwszy pocałunek z języczkiem musiał być tak demonstracyjny.
-Wierzycie
-Tak to teraz musze odwołać na twiterze to że Louis jest
singlem-powiedział kierując się w stronę laptopa z opuszczoną głową Harry
Z PERSPEKTYWY LOU
-Może zjemy to śniadanie ty wbijesz się w wczorajsze ciuchy
i pójdziemy ci coś kupić. Musze cię trochę rozpieszczać-powiedziałem łapiąc moją
dziewczynę i przybliżając ją do siebie
-Mam lepszy pomysł jutro nie idę do szpitala ani na uczelnie
wiec pojedziemy do mnie ja się przebiorę
i wezmę ciuchy na jutro, no chyba ze nie chcesz abym została-powiedziała Heven
łaskocząc mnie po policzku
-A potem
-A potem pojedziemy do centrum handlowego na zakupy
Zjedliśmy śniadanie, Heven poszła się przebrać pojechaliśmy
do centrum handlowego
-Kurczę ja to mam sklerozę, mam coś dla ciebie
-Co?-zapytała zdziwiona
Wyjąłem z kieszeni pudełeczko w którym był naszyjnik z połową serca na którym było moje imię.
-Louis nie mogę tego przyjąć
-Czemu-zapytałem zdziwiony
-To pewnie strasznie dużo kosztowało
-Nie wygłupiaj się, to znak naszej miłości a miłość nic nie kosztuje
-Jesteś uroczy-powiedziała całując mnie
Zapiołem jej naszyjnik. I pokazałem jej moją cząstkę serca
na której było jej imię. Wróciliśmy do domu Heven poszła się przebrać.
-O wróciliście to super jest impreza-powiedział wchodzący do
salony z alkoholem Zayn
-Jest impreza idę powiem Hev-powiedziałem
Wszedłem do pokoju
-Kotku!- krzyknąłem
-Jestem w łazience, poczekaj minutkę
-Tak-powiedziała piękna postać wyłaniająca się z łazienki
-Cudownie wyglądasz-powiedziałem jak zahipnotyzowany
-Dziękuje ty też nieźle wyglądasz
-Jest impreza
-Co kiedy?- zapytała
-Teraz
Zeszliśmy na dół a tam impreza dawno trwa DJ Malik rządzi konsolą.
Alkohol leje się strumieniami. Zaprosiłem Hev do tańca. Paczyliśmy sobie
głęboko w oczy zacząłem ją całować. Poszliśmy do pokoju zaczęliśmy się całować
ale nie tak jak wcześniej tylko bardziej namiętniej.
Z perspektywy Heven
Zaczął schodzić coraz niżej całował mnie po szyi potem po
ramieniu. Zaczęłam mu zdejmować bluzkę, on zdjął mi już spodnie w końcu zostaliśmy w
samej bieliźnie. Rzucił mnie na łóżko i byłam już całkiem naga. Louis przytulał
mnie delikatnie, szeptał do ucha moje imię i to że jestem miłością jego życia. W
końcu było po wszystkim
-Żałujesz-zapytałam patrząc mu w oczy
-Nie w żadnym calu-powiedział po czym pocałował
-Jesteś jedynym człowiekiem którego tak mocno kocham.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz