wtorek, 1 maja 2012

Rozdział 6:Magia filmu


Z PERSPEKTYWY HEVEN;

Zdjęliśmy z Lou dziewczynom opaski . Pokazałam Louisowi aby szybko poszedł na góre.

-Gdzie jesteśmy –powiedziały chórem

-Chodźcie chłopaki-zawołałam w stronę schodów

-Hej dziewczyny-powiedział Niall

-OMG – Mel odrzekła otwierając buzie

-WOW- odparła zamurowana Viki

-Ja snie-powiedziała zaskoczona Rebecca

-Harry?????- wykrzyknęła Luiza

-Luiza?????-dodał Harry idąc w jej stronę a zanim cała reszta. Harry ucałował Liz

-Wy się znacie-zapytała z mina ,,WTF” Mel

-Można powiedzieć że poznaliśmy się przez metal-odpowiedział Loczek śmiejąc się

Wszyscy wpadli w śmiech. Każdy przywitał się ze sobą.

-Chodźcie włączymy film-powiedział zaganiając nas Zayn

-Chwila pójdę po coś do jedzenia dla siebie-powiedział biegnący w stronę kuchni Niall

Z perspektywy Harrego:

Wszyscy zaczęli się śmiać. Poszliśmy do salonu który wcześniej sam przez godzinę sprzątałem, wy nie wiecie ca ja tam znalazłem np. telefon Louisa który zgubił rok temu.

-Wybraliśmy horror mam nadzieje że się nie będziecie bały-powiedział z bananem na twarzy Liam

-Tak strasznie śmieszne- powiedziała sarkastycznie Vicki

-Louis chodź po popcorn-powiedziałem kiwając do Lou

-Przepraszam miłe panie-powiedział szarmancko

Gdy nie było nas widać zapytałem wściekły:

-Co ona tu robi do cholery

-Kto?- zapytał zdziwiony

-Heven

-Zaprosiłem ją tu a co-zapytał podejrzliwie

-Nic. Widzę że ci się podoba i nie zaprzeczaj-powiedziałem stanowczo

-Może trochę-powiedział rumieniąc się

-Ale co cię to młody-zapytał już zły

-Nie chce aby następna dziewczyna ci złamała serce

-Tylko oto chodzi czy może o to że nawrzeszczała na ciebie jak jeszcze nikt. Ale przyznaj miała racje nie wolno obcych ludzi walić metalem.

-Tak, tak miała racje

-Odpuść jej proszę-powiedział z mina zbitego szczeniaka

-Dobra chodź bo stracimy cały film

Wróciliśmy do salonu usiadłem obok Luizy i objąłem ją ramieniem a ona wtuliła się w tors. Louis usiadł obok Heven postanowiłem dać tej dziewczynie szanse. W trakcie zobaczyłem że Hev zasnęła na jego ramieniu byli taką dobraną parą szczerze to jednak bym się cieszył gdyby Louis wyznał jej swoje uczucia. Po skończeniu filmu nikt nie miał sumienia aby obudzić Heven.

Oczami Louisa

-Rebeccka nie wiesz czy ona ma jutro zajęcia-zapytałem

-Mówiła że juto ma wolne- odpowiedziała nieśmiało

-Nie budźmy jej położę ją u siebie a sam się prześpię na podłodze, obiecuje że odprowadzę do domu całą i zdrową

Dziewczyny wyszły a ja zaniosłem Heven do siebie , położyłem ją na łóżku i usiadłem obok niej.

-Zakochałem się w tobie-powiedział jakby się wydawało śpiącej Hev

-Co?!-zapytała zdziwiona i zaspana Heven

-Nic-odparłem jakby nic się nie stało

-Chcesz powiedzieć że wyznanie mi miłości  jest dla ciebie niczym-odparła wstając z łóżka i powoli wychodząc

-Nie czekaj-powiedziałem łapiąc ją za rękę-Zakochałem się w tobie o pierwszego spotkania i nie jest to dla mnie obojętne. Co ty na to

Zaczęła mnie całować.

-To znaczy tak –zapytałem niepewny

-Oczywiście ty głuptasie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz