Z perspektywy Luizy;
Po paru dniach wreszcie nadszedł ten dzień, dzień koncertu nie mogłam w to uwierzyć. I do tego ide z czwórką wspaniałych dziewczyn .Umuwiłyśmy się w kawiakni tak jak zawsze, wtedy poznałam Heven siostrę Rebecci
-Hej-odparłam
-Hej, miło mi cie poznać-odparła Heven, ubrana w malinowe rurki i jasno niebieski t-shirt z flagą Ameryki
-Paczcie co mam,przepustki do raju-ppowiedziałam wyjmując z torebki pięć biletów
Wszystkie się na mnie rzuciły oprócz Heven
-Nie lubisz One direction?-zapytałam zdziwiona
-Nie że ich nie nawidze, ale wole inne klimaty
Postanowiłam się zabardzo nie przejmować Heven. Wyruszyłyśmy w droge poszłyśmy skrutami które znała tylko Heven . Ale skruty były skuteczne zamiast iść 15 minut szłuśmy około 8. Przepchałyśmy się na sam początek jak najbliżej sceny się da. Gdy wyszli na scene zdrentwiałam czekałam na ten moment odkont poznałam one direction.Zaśpiewali 5 piosenek,ostatnią była Up all night,nagle poczułam straszny ból i koniec, urwał mi się film.Po jakimś czasie otworzyłam oczy,uderzyła we mnie fal światła, zaczęłam widzieć plakietki ochroniarzy i ogromne zielone oczy które patrzyły na mnie z bardzo bliska,przestraszyłam się i odepchnęłam osobę stojącą za mną upadła ale zaraz się podniosła i wyszła zobaczyłam podświetlone lustro i wielką szafę z marynarkami, po chwili drzwi się otworzyły,nie za bardzo kontaktowałam ale te loki poznała bym wszędzie i całkiem zabrało mi oddech ,do garderoby wszed nie kto inny tylko Harry Styles.
-O już się ocknęłaś-powiedział harry
-T-TAK-wydukałam
-Bardzo cie przepraszam-za to wszystko
-Ale wogólę to ca się stało?-zapytałam wracają do pozycji siedzącej?
-Yyy..niechcący kopnąłem jakieś metalowe coś i to trafiło cie w głowę
-Ojojoj-powiedziałam łapiąc się za głowę
-Wszystko dobrze?-zapytał łapiąc mnie za rękę
-Tak,dobrze-uśmiechnęłam się
Nagle do garderoby wparowała Heven a tuż za nią Rebecca,przyjaciółka usiadła obok mnie i zaczęła przykładać lód który ze sobą przyniosła, w tym czasie jej starsza siostra zaczęła się drzeć na Harrego, jaki jest głupi że kopnął ten metal,to trzeba kidyś zobaczyć jąkający się Hazza bezcenne,słysząc ich kłótnię do pokoju wparował Liam i Niall zaczęli się śmiać z tego samego powodu co ja Loczek nie mógł wydusić z siebie słowa , A Heven cały czas na niego wrzeszczała.
-Myślisz że jak jesteś jakąś tam gwiazdką popu to ci wszystko można, to się gruba mylisz prawie ją zabiłeś bo pomyślałeś ,,O będzie fajnie jak sobie kopnę kawałek metalu"-po tym słowie wkurzona Heven wyszła, Niall tarzał się po podłodze ze śmiechu a Harry stał ja wryty cały czas nie mogąc nic z siebie wydusić,Blondyn w końcu wstał z podłogi i zaczął trząsać Hazzą ale nic to nic to nie dało, wię Liam do niego podszedł i dał mu z liścia wtedy Harry się otrząsnął podszedł do mnie i usiadł obok zabierając mi lód przykładając go sobie.
-Wszystko dobrze,wyglądasz jakbyś ducha zobaczył-powiedziałam zaczynając się lekko smiac
-Wow,dziewczyna ma temperament,grrr-powiedział Niall znów zaczynając się śmiać
-Nawet nieźle-odparł Loczek-Jeszcze żadna dziewczyna nie zrobiła mi takiej awantury,wow.
-Wiesz mi bywa gorsza-wtrąciła się Rebecca-zamieszkaj z nią to się przekonasz
Rozmawialiśmy jeszcze z pół godziny,wszyscy wyszli zostałam z Harrym sama
-To może jutro pójdziemy na kawę i ciastko w ramach przeprosin?-zapytał nieśmiało
-Bardzo chętnie-odpowiedziałam bez namysłu.
Harry już otworzył drzwi wziął kurtkę i telefon i juz wychodził
Harry-krzyknęłam zanim wyszedł
-Tak-Patrząc na mnie tymi zielonymi paczydełkami
-Mógłbyś dać mi swój numer telefonu no bo inaczej się możemy nie spotkać.
Wymieniliśmy się numerami i pojechałam do domu,nie spałam cała noc rozmyślając o jutrzejszym dniu, juz zasypiałam dy dostałam smsa:
Miłych snów,i mam nadzieje że głowa już nie boli?
Harry X.






