niedziela, 14 października 2012

Rozdział 12:YOU




Z perspektywy Heven



 Dobrze postąpiłam- wmawiałam sobie te słowa przez płacz. Wybór kazał mi zawrócić i może spróbować życia z Louisem. Ale Przeznaczenie kazało mi odejść , a że dzięki przeznaczeniu poznałam Louisa i cała resztę to jestem mu coś winna. Wyjadę urodzę dziecko skończę studia i będę żyć już do końca życia w szczęściu. Co ja wygaduje moje życie to totalna porażka Bez Pana marchewki nie mam życia.
- Jeszcze się pogodzicie -zaczął rozmowę taksówkarz
- Raczej nie..
- Co zrobił - zapytał facet zaglądając w tylnie lusterko
- On nic to ja zrobiłam, znaczy on po części ale to i tak moja wina
- Mogę się dowiedzieć o co chodzi no chyba że nie chcesz
- Jestem z nim w ciąży a on jest sławny i nie chce mu zniszczyć życia ani kariery
- A jeśli można spytać kto to
- On -pokazałam na plakat promujący nową płytę chłopaków
- Moja córka ich kocha
Resztę drogi przemilczeliśmy, zapłaciłam za przejazd.
- Mogę mieć jeszcze jedno pytanie
-Tak pytaj śmiało - Jak pan sądzi życiem kieruje wybór czy przeznaczenie ?
- Ciężkie pytanie ale wiem kto zna odpowiedz na to pytanie
- Tak kto to taki
- Tylko nie mów tego nikomu..
- Obiecuje
-TY
Dzięki za pomoc właśnie o to chodzi o to że nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wkurzyła mnie odpowiedz tego taksówkarza. Ale może on ma racje przecież nikt za mnie nie podejmie decyzji, wzięłam walizki i weszłam na lotnisko. Strasznie długo trwała odprawa chyba ze 100 osób przede mną stało.
Z perspektywy Louisa
Jechałem jak nienormalny. Tak strasznie zależało mi na tej dziewczynie a do tego nosi nasze dziecko. W ogóle skąd ona wpadła na pomysł że dziecko zepsuje mi karierę a nawet jeśli to mogę zrezygnować z kariery dla niej i dla naszego dziecka. Nie mogę teraz zostawić swojej marchewkowej królowej, jest dla mnie wszystkim. Shit niewierze korek nigdy w życiu nie zdążę.



Z perspektywy Harrego
Obudziłem się ale to był inny poranek od innych miałem swoją ukochaną osobę obok siebie. Leżała tu ona miłość mojego życia. Wstałem tak aby nie obudzić Luizy. Więc podsumowując Louis jest z Heven, Zayn z Rebeccką a Ja z Luizą. A Liam i Niall cóż Niall chyba startuje do Vicki a Liam i to jest właśnie podejrzane Liam nie startuje do Mel a byli by parą idealną ale cóż może trzeba poczekać Nasz Liam jest trochę nieśmiały i nie wie jak do niej zagadać a do tego nie dawno rozstał się z Danielle. Później o tym pomyśle, teraz zrobię wszystkim śniadanie. Nie chwaląc się jestem całkiem niezłym kucharzem. Zrobienie śniadania trochę mi zajęło w końcu jest nas 10 osób to trochę dużo. Podczas gdy smażyłem jajecznice na dół zeszła Luiza i Mel gadały o czymś ale nie wtrącałem się postanowiłem ze to nie moja sprawa.
-Hej Kochanie - podeszła do mnie Luiza i pocałowała w policzek
-Ach ta miłość – rozmarzyła się Mel
-No - i pocałowałem Luizę w policzek
-Zazdroszczę wam ,mnie nikt nie chce
-Jak to a Liam - zapytała ze zdziwieniem moja dziewczyna
-Chyba go nie interesuje próbowałam z nim poflirtować ale on za każdym razem był gdzie indziej
-Dobra powiem wam. Pamiętacie Daniell dziewczynę Liama niedawno z nią zerwał ponieważ nie mieli dla siebie czasu. A Liam ciągle o niej myśli, teraz i tak jest dobrze niedawno nawet nie wychodził z pokoju nic nie jadł było z nim naprawdę źle.
-Przykro mi nie wiedziałyśmy
-Wszyscy próbowaliśmy go pocieszyć ostatnio uśmiechnął się kiedy pierwszy raz cię zobaczył - zwróciłem się do Mel
- Naprawdę myślałam ze go nie interesuje...
- Kto się tobą nie interesuje -wparował do kuchni Liam
- Nie nikt - dziewczyna stanowczo posmutniała Liam gdy to zobaczył przytulił ją
-Dziękuje - uśmiechnęła się
Ja widząc ze zaczyna iskrze porwałem Luizę i wyciągnąłem ją do salonu i na drzwiach od kuchni napisałem nie przeszkadzać.
- Wiec co dziś robimy moja dziewczyno- uśmiechnąłem się do niej znacząco i zacząłem całować ja po szyi
-Może obejrzymy film albo zrobimy twitcama mam pomysł pojeździmy na rowerach po parku
-Dobra tylko pójdę obudzić resztę na śniadanie bo jak ich nie przypilnujesz to nie zjedzą i się zmarnuje
-Ja idę się ubrać

 Z perspektywy Luizy
Poszłam na górę wybrałam to  . Weszłam do łazienki  umyłam się i owinęłam w ręcznik.
-Jezu Harry wystraszyłeś mnie
-Przepraszam nie chciałem, idę się umyć wkroczył do łazienki dając mi całusa w policzek
Ubrałam się. Położyłam się na łóżku i włączyłam laptopa. Przeglądałam właśnie facebooka aż usłyszałam przepiękny głos Harry śpiewającego swoją ulubioną piosenkę  Free Fallin - John Mayer  jego głos był święty. Pamiętam jak poznałam One Direction włączyłam radio i akurat leciała solówka Harrego w WMYB. Jak się mówi że jest miłość od pierwszego spojrzenia to ja się zakochałam od pierwszego usłyszenia.
-A nie widziałaś nigdzie Louisa i Heven
-Nie a czemu pytasz
-Bo nie było ich w sypialni
-Nie nic nie wiem, ciekawe gdzie się podziali
-Może zadzwonię do Louisa
Harry wybrał szybko numer  i zadzwonił widać było po nim że jest zdenerwowany.
-Nie odbiera, a jeśli coś się stało
-Poczekaj zapytam Rebeccki może ona coś wie
Zeszliśmy z Harrym Jak najszybciej na dół
Z perspektywy Rebeccki


Wszyscy oprócz Harrego, Luizy, Louisa i Heven jedliśmy śniadanie zrobione przez Loczka było naprawdę dobre śmieliśmy się żartowaliśmy. Po chwili do kuchni z poważnymi twarzami wbiegł Harry i Luiza
-Czy któreś z was widziało dzisiaj Heven albo Louisa
-Nie - odpowiedzieliśmy zgodnym tłumem
-Nic wam nie mówili że mają jakieś plany albo coś w tym stylu
-Co się w ogóle dzieje
-Louis nie odbiera telefonu oboje nie dają znaku życia – odparł bardzo zdenerwowany Harold
-Poczekajcie zadzwonię do Heven – nagle się wyrwałam
Miałam numer siostry na szybkim wybieraniu. Jeden sygnał nic , trzeci sygnał nic i poczta głosowa.
-Coś chyba się naprawdę stało. Moja siostra nie odbiera a nigdy się nie zdarza że go nie odbiera. Tylko w tedy nie odbiera telefonu gdy jest w depresji po zerwaniu z chłopakiem albo gdy coś się naprawdę stało.
-Myślicie że zerwali – zaczął myśleć Liam
-Nie Louis ją za bardzo kocha – zaprzeczył Zayn
-W takim razie co się stało – powiedziała na głos Mel to co wszyscy myśleli
Nikt nie wiedział co się stało, wszyscy byli zmartwieni niby nie wiadomo od kiedy ich nie ma ale to dziwne że nie odbierają telefonów ani nie dają znaku życia.

 Szarymi zajebistymi paczydełkami Louisa
Po staniu w ogromnym  korku . Dotarłem pod lotnisko oczywiście miejsce to był cud ale mi los sprzyjał i zaparkowałem od razu. Wypadłem jak oparzony z samochodu miałem jeszcze tycią nadzieje że ją spotkam. Jak najszybciej do odprawy.  Nie ma jej spóźniałem się, moje życie odleciało  i nigdy nie wróci.
Z perspektywy Heven
Miła Pani przede mną zajęła mi miejsce w kolejce do odprawy a ja mogłam spokojnie pójść kupić sobie kawę. Zapłaciłam za kawę i wyszłam. I szok Louis nie to nie możliwe mózg płata mi figle. Odwróciłam się nagle ktoś zaczął krzyczeć moje imię, i brzmiał jak Louis czy to mógł być naprawdę on. Odwróciłam się a przede mną stał mój pan marchewka on prawdziwy z krwi i kości.
-Louis przepraszam – rzuciłam się na niego cała zapłakana
-Za co? Za to że urodzisz mi pięknego dzidziusia za to nie możesz mnie przepraszać
-Louis nie mogę musze wyjechać przecież zniszczę ci karierę mamy dopiero po dwadzieścia lat – zaczęłam coraz bardziej płakać
-Dziewczyno co ty za głupoty opowiadasz nikogo nie będę kochać mocniej nisz was kariera się nie liczy
-Naprawdę
-Naprawdę chodź do domu pewnie się martwią co się z nami stało , no chyba że się jeszcze nie skapnęli że nas nie ma


Mam nadzieje że wam sie podoba Nstępny rozdział =
10 komentarzy

4 komentarze:

  1. Nareszcie nowy rozdział na który czekałam z upragnieniem. Dziękuje!!! Kocham to opowiadanie!! I czekam na nn!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam też na mojego bloga :
    foreverandalways-bymagdalena.blogspot.com - to blog o 1D i jeszcze jeden, nie o chłopakach ale mam nadzieję że wpadniesz:
    bitchplease-bymagdalena.blogspot.com
    Była bym ci b. wdzięczna gdybyś została obserwatorem i skomentowała! Z góry dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piszesz świetnie więc nominowalam cię do Liebster Award! http://friendforever-bymagdalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć! Na moim blogu http://life-is-a-slut.blogspot.com/ pojawił się 5 rozdział, który myślę, że przeczytasz oraz szczerze ocenisz. Zapraszam ♥

    OdpowiedzUsuń